Mistrzostwa Świata FIFA 2022 przeszły już do historii i mogą przejść do historii jako największy turniej w historii. Na zawsze zostaną zapamiętane jako Mistrzostwa Świata Lionela Messiego.
Argentyński magik umieścił swoje imię obok bogów, prowadząc swój naród do pierwszego triumfu na największej scenie futbolu od czasów Diego Maradony. Ale teraz gwiazdy Kataru muszą wrócić na ziemię i skupić się na swojej klubowej piłce nożnej.

A jedną drużyną, która musi od razu ruszyć z kopyta, gdy kampania ruszy, jest Chelsea. The Blues byli w fatalnej formie przed przerwą w środku sezonu. Obecnie zajmują ósme miejsce w Premier League i przegrali trzy ostatnie mecze w najwyższej klasie rozgrywkowej w Anglii. Ich krajowa kampania rusza ponownie Boxing Day, a w nowym roku czeka ich trudna wyprawa do Dortmundu UEFA Champions League.
Powody do obaw
Przede wszystkim atmosfera wewnątrz Signal Iduna Park jest niezrównana. Dom Borussii Dortmund słynie z tego, że jest jednym z najbardziej nastrojowych stadiony piłkarskie w Europie, a Chelsea – która ostatnio ma problemy na wyjazdach – zdecydowanie powinna uważać.
Poza tym, piłka nożna, którą gra Die Schwarzgelben, jest bardzo intensywna i pełna akcji. Klub ma mnóstwo młodych gwiazd, takich jak Youssoufa Moukoko i angielski Jude Bellingham, który jest ich najlepszym strzelcem z dziewięcioma golami w tym sezonie.
Dodaj do tego doświadczenie takie jak Marco Reus i Mats Hummels – piłkarze, którzy udowodnili, że są zwycięzcami – a Chelsea może stanąć przed trudnym testem, w którym będą musieli zaprezentować się z jak najlepszej strony, aby go zdać.
Jedną rzeczą, która da drużynie Grahama Pottera pewność siebie, jest to, że BVB również nie było w formie przed przerwą na mecze międzynarodowe. Obecnie zajmują szóste miejsce w Bundeslidze i przegrali dwa ostatnie mecze. Są aż dziewięć punktów za mistrzem Bayernem Monachium – który chce zdobyć 11 tytułów z rzędu w tym sezonie – a drużyna Edina Terzicia potrzebuje europejskiej serii tak samo jak ich angielscy odpowiednicy.