Nie martw się, nie mówimy o wątpliwych zeznaniach podatkowych ani firmach sprzedających „produkty dla dorosłych” osobom, które musiałyby być akrobatami lub dziwakami, aby z nich korzystać! Czasami, jeśli prowadzisz firmę i chcesz dowiedzieć się, co robią twoi konkurenci (i uniemożliwić im dowiedzenie się, co robisz!), dobrym pomysłem jest wykorzystanie tego wszystkiego technologia internetowa ma do zaoferowania, utrzymując Twoje działania w ukryciu.

Przyjrzyjmy się kilku możliwym scenariuszom
Wyobraź sobie, że prowadzisz firmę e-commerce sprzedającą książki kolekcjonerskie. Jest to rynek konkurencyjny i modele cenowe nie są ustalone tak, jak w przypadku zwykłych produktów detalicznych. Na przykład, jeśli sprzedajesz części samochodowe, ceny niektórych produktów na całym rynku mieszczą się w przedziale cenowym, który prawdopodobnie różni się tylko o 10–15% od najwyższej do najniższej.
Pasuje do Twojego samochodu lub nie – nie ma różnicy w przedmiocie, czy kupisz go od Smith Ltd, czy Jones & Co. Ale jeśli masz słynną książkę z pierwszym wydaniem podpisaną przez autora, mogą być tylko dwie z nich jest wystawionych na sprzedaż, w różnych warunkach, na całym świecie w dowolnym momencie. Wtedy struktura cen Twoich towarów stanie się znacznie bardziej skupiona na ofercie konkurencji.
Najszybszym i najłatwiejszym sposobem sprawdzenia, co, gdzie i za jaką cenę sprzedają twoi konkurenci, jest zastosowanie techniki zwanej „web scrapingiem”. Skrobanie sieci nie jest nielegalne pod względem karnym, ale jeśli zostaniesz na tym przyłapany, możesz znaleźć się po niewłaściwej stronie w kosztownym postępowaniu cywilnym. Dzieje się tak dlatego, że web scraping to metoda wykorzystująca zautomatyzowane „boty” do przeglądania witryn handlu elektronicznego i rejestrowania całej zawartości dotyczącej cen, dostępności, kosztów wysyłki, zasad zwrotów i tym podobnych.
Prowadzenie biznesu na własnych warunkach
Prawie każda witryna handlu elektronicznego będzie miała warunki (T&C), które w szczególności zapobiegają podkopywaniu sieci przez konkurencję, nawet jeśli „skrobane” informacje są całkowicie dostępne w domenie publicznej. Na przykład możesz wybrać losowo dowolną znaną witrynę e-commerce, powiedzmy booking.com – jej Regulamin stwierdza:
„Nie wolno monitorować, kopiować, przeszukiwać, pobierać, reprodukować ani w inny sposób wykorzystywać czegokolwiek na naszej Platformie w celach komercyjnych bez pisemnej zgody Booking.com lub jej licencjodawców.”
Więc chociaż nie łamiesz prawa, Booking.com najprawdopodobniej ma kilku twardych prawników, którzy dopilnują, abyś zbankrutował za oszukanie ich witryny w celu zaoferowania lepszych cen niż oni!
Jak więc mieć oko na konkurencję bez jej wiedzy? Proste – użyj puli rotacyjne proxy mieszkaniowe – w rzeczywistości są to serwery zwykle dostarczane przez dostawców usług internetowych na adresy IP na cele mieszkalne i krajowe. Krótko mówiąc, większość firm korzysta z serwerów w centrach danych, ponieważ gwarantują one dłuższy czas pracy i mogą obsłużyć znacznie więcej danych szybciej niż serwery domowe. Jednak korzystając z domowego serwera proxy, nadal możesz cieszyć się wszystkimi zaletami serwera dostępnego na rynku, ale „zamaskowanego” za adresem IP, który wydaje się być adresem IP.
W ten sposób, jeśli skanujesz dane z witryny konkurencji, jej skany bezpieczeństwa wykryją po prostu bardzo zajętego krajowego klienta internetowego dokonującego porównania cen. Dzieje się tak dlatego, że detektory przeglądania witryn internetowych zwykle skanują w poszukiwaniu serwerów w centrach danych i ignorują adresy IP Joe Public.
Kąpiel w basenie
Wcześniej wspominaliśmy o puli serwerów proxy. Prostym powodem, dla którego firma korzysta z więcej niż jednego lokalnego serwera proxy, jest to, że aktywność na każdym serwerze jest trudniejsza do prześledzenia, ponieważ aktywność online firmy przeskakuje między kilkoma serwerami proxy. Jest również oczywiste, że im więcej serwerów dostępnych w Twojej puli, tym mniejsze prawdopodobieństwo, że jakakolwiek konkurencja lub potencjalnie złośliwy haker będzie w stanie zidentyfikować Twoją firmę w Internecie. Jest to szczególnie ważne podczas użytkowania narzędzia do wspólnego projektowania jak Adobe Creative Cloud lub Figma. Im częściej tam jesteś, tym bardziej jesteś widoczny.
Nie zapominajmy, że niektórzy niezadowoleni klienci mogą być bardzo obeznani z technologią, a ich zemsta za złą obsługę lub złą umowę może obejmować od śmierdzącej recenzji na TrustPilot po pełne włamanie do wszystkich maszyn w Twojej organizacji i instalację oprogramowania ransomware w sieci firmowej! Jeśli jednak Twoja obecność w Internecie stale się zmienia między nieokreśloną liczbą prywatnych adresów IP w jednym lub większej liczbie krajów, hakerom będzie trudno wyśledzić Twoją firmę. Przecież jeśli Microsoft możesz zostać zhakowany, Ty też możesz.
Przestań się skradać…
Wreszcie, korzystanie z serwerów proxy w kilku lokalizacjach umożliwia również stosowanie techniki skutecznej dynamicznej wyceny i technik SEO (optymalizacji wyszukiwarek). Wiele firm może chcieć, aby ich produkty były wyszukiwane według różnej terminologii i/lub przedziałów cenowych, w zależności od tego, gdzie te produkty są wystawione na sprzedaż i jak się nazywają. Dlatego regionalne różnice i potoczne nazewnictwo i ceny towarów są powszechną techniką handlu elektronicznego w Kampanie reklamowe SEO.
Na przykład w Wielkiej Brytanii buty gimnastyczne nazywane są „trampkami” – podczas gdy w większości Stanów Zjednoczonych nazywa się je „butami tenisowymi”, ale w północno-wschodnich stanach Ameryki określa się je jako „trampki”. Jeśli chcesz przetestować swoje strategie SEO w tych różnych lokalizacjach, konieczne jest skorzystanie z lokalnego serwera proxy w miejscu, w którym chcesz, aby zlokalizowane nomenklatury pojawiały się w wynikach wyszukiwania online.
Podsumowując, jeśli prowadzisz firmę dowolnej wielkości, często lepiej jest nie być postrzeganym w Internecie jako zainteresowany kupujący, niż być dobrze widocznym dostawcą ruchliwej witryny e-commerce.