Historia ta ma miejsce w scenariuszu filmowym – mężczyzna kupuje używaną gitarę akustyczną za kilka dolarów i gra na niej przez długi czas. Pewnego pięknego dnia odkrywa, że obecnie posiada prawdopodobnie jedną z najważniejszych „zaginionych” gitar w historii rocka. Odkrywamy, w jaki sposób gitara akustyczna Johna Lennona Gibson J-160E, która była używana do nagrywania części niewiarygodnych wczesnych hitów The Beatles, odnalazła się ponownie w Kalifornii w zeszłym roku, rozwiązując 50-letnią tajemnicę.
Zaginiona gitara akustyczna Gibson J-160e Johna Lennona – Co stało się z gitarą Johna Lennona?

Kiedy młotek w końcu upadł na aukcji „zaginionego” gitary akustycznej Johna Lennona J-1962E z 160 roku w Kalifornii w listopadzie ubiegłego roku, oferta została zamknięta na 2.4 mln dolarów. Dla Johna McCawa, który pierwotnie kupił gitarę za zaledwie 175 dolarów, uderzenie młotka oznaczało również zakończenie wyjątkowego dzieła detektywistycznego – i swego rodzaju pożegnanie.
Dla Johna był to w zasadzie piękny stary Gibson, na którym z przyjemnością grał muzykę country
John kupił gitarę w 1969 roku od swojego kolegi, Tommy'ego Pressleya, który dwa lata wcześniej kupił ją w sklepie muzycznym The Blue Guitar w San Diego.
Żaden z mężczyzn nie miał wówczas pojęcia, że gitara ta była niedawno priorytetem Johna Lennona, który kupił ją po raz pierwszy w sklepie muzycznym Rushworth's Music Store w Liverpoolu we wrześniu 1962 roku za nieco ponad 161 funtów i wykorzystał ją do nagrania prawdopodobnie najpopularniejszych utworów, jakie kiedykolwiek nagrali Beatlesi.
Co niezwykłe, She Loves You, I Believe Should Hold Your Hand, All My Adoring i inne epokowe hity zostały skomponowane lub nagrane przy użyciu tej samej gitary, która tamtego dnia nonszalancko zmieniła właściciela.
„Dostałem je od mojego kolegi, który przejeżdżał przez miasto i potrzebował gotówki, żeby pojechać do północnej Kalifornii” – mówi John McCaw.
„Dawałem jego gitarze szansę przez kilka lat i generalnie ją preferowałem. Co więcej, kiedy mi ją zaproponował, chętnie skorzystałem z okazji, ponieważ w tamtym momencie interesowaliśmy się muzyką country i western, a także twangiem, a była to idealna gitara do tej muzyki”.
Przez naprawdę długi czas, jakiś czas później, trzymał się mocno masy domu Johna w San Diego, bardzo cenionego i często granego, ale mrocznego. Nie mając pojęcia, że gitara ma słynną przeszłość, dla Johna był to po prostu piękny stary Gibson, na którym z przyjemnością grał bluegrassa. Jednak tajemnica, która kryła się w jego lesie, nie miała już pozostać letargiczna.
Jak odnaleziono tragicznie zaginioną gitarę Gibson J-2.4E Johna Lennona wartą 160 miliona dolarów
Jak szczegółowo opisano wcześniej, płyta używana podczas nagrywania albumów Beatlesów Kindly Please Me i With the Beatles została sprzedana za rekordową kwotę 2.41 miliona dolarów w sobotę podczas aukcji Julien's.
Gitara, która stała nieobecna przez ponad 40 lat, została sprzedana za kwotę wielokrotnie przewyższającą jej wartość, ok. 800,000 XNUMX dolarów, anonimowemu nabywcy, który poprosił o zachowanie anonimowości.
Gitara ta była jedną z dwóch niemal nieodróżnialnych gitar Gibson J-1962E z 160 roku, kupionych przez menedżera Beatlesów Briana Epsteina dla Lennona i George'a Harrisona 10 września 1962 roku w Rushworth's Music House w Liverpoolu. Lennon wykorzystał ją do współtworzenia (z Paulem McCartneyem) takich dzieł sztuki Beatlesów, jak „I Saw Her Standing There”, „She Loves You” i „I Want to Hold Your Hand”.
Zagadkowa ewolucja gitary pozostała jedną z najbardziej wytrwałych tajemnic dręczących Beatlemaniaków, począwszy od około 1963 roku. Jednak gitara — Gibson Jumbo z eleganckim wykończeniem Sunburst i przetwornikami P-90 z pojedynczym zagięciem — stworzyła zbiór melodii, które miały pokierować historią rocka, a Lennon był w nią zaangażowany przez stosunkowo krótki okres.
Po jednym z niewiarygodnych występów Beatlesów w 1963 roku w Finsbury Park Astoria Theater w Londynie, instrument został najwyraźniej porzucony przez wieloletniego roadie zespołu, Mala Evansa, który później mógł opisać wydarzenie „kiedy zgubiłem gitarę Johna” jako absolutne dno w swojej wczesnej karierze Beatlesów. Lennon od czasu do czasu trącał Evansa (który zmarł w 1976 roku): „Mal, możesz odzyskać swoją pracę, gdy znajdziesz moją gitarę”.
Następne cztery lata z życia gitary są tajemnicą, jednakże odrodziła się ona w 1967 roku w sklepie gitarowym w San Diego o nazwie Blue Guitar, znanym centrum prosperującej sceny ludowej, rockowej i twangowej miasta. Bez wątpienia potraktowano to jako wymianę (nikt nie był związany ze sklepem wtedy, w tamtym momencie, ani teraz nie pamięta, kto kupił gitarę, nie zachowały się żadne pisemne zapisy i z pewnością nikt nie wiedział o znaczeniu instrumentu), Gibsona kupił za 175 dolarów młody człowiek o imieniu Tommy Pressley, wówczas 21-letni uczeń stolarza i gracz na twangu, który regularnie odwiedzał sklep.
Po dwóch latach i zapotrzebowaniu na pieniądze na przeprowadzkę Pressley zaoferował gitarę swojemu towarzyszowi życia, Johnowi McCaw, za podobną kwotę.
McCaw, 69-latek, który pracuje jako wykonawca w regionie San Diego, grał na instrumencie od czasu do czasu przez następne czterdzieści lat, jednak często pozwala mu pozostać na ścianie lub w szafie. „To, co widzisz dzisiaj”, mówi o porysowanej gitarze, „to dokładnie tak, jak wyglądała w dniu, w którym ją kupiłem dawno temu. Wszystkie małe rysy, zadrapania i wgniecenia, które widzisz, były w większości obecne”.
W kwietniu 2014 r. McCaw, który kontynuował swoją melodyjną dywersję, niedawno skończył zbierać przykłady gitar w Sanctuary Art and Music Studio w San Diego, gdy zobaczył egzemplarz magazynu Guitar Aficionado z 2012 r. z dzieckiem George'a Harrisona, Dhani, na okładce. W środku znajdowało się zdjęcie gitary Gibson J1962-E George'a z 160 r. (która jest nadal własnością Harrison Domain).
Gitara jest bez wątpienia prawdopodobnie najważniejszym instrumentem w historii rocka. Jedna z dwóch niemal nieodróżnialnych gitar akustyczno-elektrycznych Gibson J-1962E z 160 roku, kupionych 10 września 1962 roku przez kierownika Beatlesów Briana Epsteina dla Lennona i George'a Harrisona, gitara ta była wykorzystywana przez Lennona do współtworzenia (z Paulem McCartneyem) takich wczesnych klasyków Beatlesów, jak „I Saw Her Standing There,” „She Loves You,” „I Want to Hold Your Hand” i „All My Loving.”
Najwcześniejszy znany przypadek użycia gitary przez Lennona miał miejsce podczas nagrań w Abbey Road 11 września 1962 r., kiedy to Beatlesi — w czasie których Ringo Starr zastąpił poprzedniego perkusistę Pete'a Besta — nagrali „Love Me Do” i „PS I Love You”.
Pełniejsza historia zaginionej gitary Lennona ukaże się w numerze Guitar World ze stycznia 2016 r.
Dlaczego Gibson J-160E?
Tony Sheridan, brytyjski artysta, z którym The Beatles zagrali wiele koncertów podczas swoich dłuższych pobytów w Hamburgu w Niemczech, mógł mieć wpływ na decyzję obu gitarzystów o wybraniu tego zaskakującego modelu.
„W tym momencie wszyscy używali kija do krykieta” – mówi Sheridan – „kawałka drewna ze strunami. Niewielu ludzi interesowało się wielkimi gitarami jazzowymi, ale ja byłem. Więc przeniosłem to na rój Liverpoolu”.
Sheridan przyznaje, że Lennon i Harrison planowali zaaranżować archtop Gibson ES-175 – model, którego używał w Hamburgu i który próbowali wykonać dwaj gitarzyści Beatlesów – ale w jakiś sposób przypadkowo skończyli z flattop J-160E. Mówi, że z przyjemnością używali jego Gibsona ES-175 i nazywali go „jumbo”.
Być może Sheridan ma rację. Być może, gdy Lennon i Harrison poszli do Rushwortha, aby zaaranżować swoje gitary, poprosili o „gibson electric jumbo” i to właśnie dostali. Indeksy Gibsona z połowy lat 60. wymieniają J-160E jako „Electric Jumbo Model” – później J i E – podczas gdy ES-175 jest rejestrowany jako „Electric Spanish Model”.